Zespoły przedmiotowe

Czas podziękować

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Długą owacją na stojąco zakończył się XV Szkolny Przegląd Poezji Śpiewanej i Piosenki Poetyckiej "Liro ty moja śpiewna...". Już w czasie jego trwania publiczność i sami wykonawcy mówili o wysokim poziomie. Występ Rut Bryl - laureatki Grand Prix - poruszył wielu... chyba wszystkich! Także występy naszych licealistów odbierane były przez publiczność bardzo emocjonalnie. Było i wzruszająco (do łez przyznawało się wiele osób słuchających występu Zosi), i śmiesznie ( tu - przy występie Piotra, Miłosza i Stenia - też mowa była o łzach;)), i ekspresywnie - w piosenkach Kasi, Roksany, Oli, i melancholijnie - w piosenkach Karoliny i dwóch Mart. Zawsze prawdziwie. Wszyscy byliście wspaniali, odważni, wrażliwi i dzielni :)  Podziwiamy Was!
Lira to oprócz występów, także cała masa czynności  (tak to niewinnie nazwijmy), które muszą być podjęte, aby cokolwiek wyszło. A wyszło - bez fałszywej skromności kolejny raz to powiedzieć należy!
Zacznijmy od Jubilatów...
Pan Szymon Krawczyk i pan Łukasz Janiszewski współorganizowali Przegląd dziesiąty (!) raz. Akompaniatorowi "nasi" od lat zawdzięczają możliwość zaśpiewania, częste próby, zmiany, eksperymenty, realizatorowi dźwięku (czasami myślę, że zdobył wykształcenie w tej dziedzinie właśnie dlatego, żeby nagłaśniać Lirę;)) zaś postępujące z przeglądu na przegląd zmiany w sposobie nagłośnienia, doborze sprzętu, oświetleniu, uczeniu innych są tak olbrzymie, że osiągnięty na XV Lirze poziom tej sfery jest porównywalny z imprezami najwyższej rangi. Obaj panowie to profesjonaliści, zawodowcy w każdym calu, a do tego przykłady bezinteresownej pracy dla innych, poświęcania czasu, talentu, sprzętu, bycia dyspozycyjnym...słowem: "judymowie" działający na rzecz naszej szkoły. Tacy ludzie to skarb!
Skarbami są też Ignacy Zgrajek,  Marek Kurek,  Marysia Bryłka, Jakub Kamil Nowak, Karolka Nowak, Szymon Kapi Kandulski i PanB, dla których w czasie lirowania zepchnięcie innych ważnych spraw na dalszy plan i znów bezinteresowna pomoc jest tak niesamowita.Także zeszłoroczne maturzystki: Sara, Justyna i dwie Agaty dołączyły do grona "winowajców" sukcesu:)
Czas teraz, by napisać o nieopisanym wręcz wysiłku i odpowiedzialnym podejściu do "sprawy" klasy IIc, Mateusza Błajeta, Anastazji, a tydzień wcześniej całej rzeszy młodzieży naszej ( choć nie tylko:)) szkoły. To oni wykonywali po wiele czynności naraz, byli prawdziwymi gospodarzami, o których  czytam z wielką przyjemnością w mejlach od przyjezdnych, takie np. słowa:
" Serdecznie pozdrawiam z nadrzecznych Obornik i dziękując  za zaproszenie, zgłaszam chęć udziału w tej KLASYCZNEJ już imprezie . Oby nabierając cech mitu w mit się nie przeistoczyła ... Z wyrazami podziwu dla Szanownej Organizatorki i współorganizatorów - pb"; 
"Bardzo dziękujemy Pani profesor za kolejne już zaproszenie do udziału w Przeglądzie; podziwiamy fantastyczną organizację konkursu i wspaniałą, klimatyczną szkołę i... zapraszamy do nas! Elżbieta Jankiewicz":
" DZIEŃ DOBRY- MY TEŻ NIE MOŻEMY SIĘ DOCZEKAĆ LIRY. CO ROKU PODZIWIAMY ORGANIZACJĘ I ZAANGAŻOWANIE- SZCZERE GRATULACJE."
itd....
Miłe, prawda? To za Waszą sprawą! Mam nadzieję, że odczuwacie prawdziwą satysfakcję.
Tyle pracy, tyle wysiłku... i za to wszystko tylko jedno słowo: dziękuję :) Aż głupio...

pprof