Wydarzenia kulturalne

To była strrrraaaszna Noc

Początek (21 kwietnia 2017r., g. 19.00) organizowanej od wielu już lat przez Samorząd Uczniowski Nocy w Liceum był całkiem niewinny... 

Kawka, herbatka, placek na drożdżach, uściski na powitanie, wybuchy radości z powodu przybycia starszych i młodszych (absolwentów i przyjaciół szkoły było tyluż samo co jej uczniów), ale zaraz później z katedry powiało grozą - Dumbledore zapowiedział nocną wyprawę do Zakazanego Lasu.
Tiara przydziału podzieliła blisko 50-osobową ekipę na cztery domy, każdy dostał stylową mapę i zaczęła się rywalizacja.
Najpierw, na mostku, w świetle pochodni miły Zgredek odpytał drużyny ze znajomości książki/filmu "Harry Potter". Poprosił też o znalezienie zgubionej skarpetki, za którą można było otrzymać dodatkowe punkty.
Dalej, błądząc w ciemności śmiałkowie wspięli się na górę, gdzie Snape najpierw oświecił ich imponującym wybuchem, a później przeegzaminował  ze znajomości eliksirów.
Następujący po tym mecz quidditcha przy blasku księżyca to było coś! Najpierw jednak trzeba było znaleźć i zdjąć z drzewa jednego z graczy. Nie było łatwo...

Gorzej jednak miało się dopiero zacząć...


Niby to odważni, niby podśpiewujący sobie młodzi czarodzieje zapodziali się wreszcie w lesie. A tu ni stąd, ni zowąd zabłąkany troll postawił włosy na ich głowie! Przemykał miedzy drzewami tak szybko i strasznie, że nikogo nie zdziwiło, że przestraszył tym Świstoświnkę, której później trzeba było szukać (na szczęście Kacper nie dał jej zniknąć w poszyciu lasu).
Po przedarciu się przez knieje - jak prowadziła mapa - docierało się w końcu do miejsca, w którym uważni odnajdywali skarpetkę Zgredka. Idąc dalej można było usłyszeć czarownice kłócące się o to, która jest bardziej winna zgubienia insygniów. Jeśli śmiałkom udało się je odnaleźć w ciągu 2 minut - mogli spokojnie podążać dalej. Przy mrożącej krew w żyłach muzyce szli najpierw do piwnic Hogwartu, gdzie czekały na nich niezwykle wymyślne zagadki, a później na strych szkoły, gdzie odnalezione insygnia pozwalały odzyskać uprowadzonych wcześniej młodych czarodziejów.


Na koniec Dumbledore pochwalił śmiałków, wręczył puchar zwycięstwa drużynie Griffindor i zapowiedział ucztę.

Na te słowa drzwi auli roztwarły się i członkowie Samorządu Uczniowskiego wnieśli gorące i pachnące olbrzymie pizze!
Nastał gwar wygłodniałych uczestników Nocy w LO, którzy chętnie dzielili się jedzeniem i wrażeniami.
Później wszystkich ogarnęła przemożna chęć pośpiewania, co ułatwiały wyświetlane na ekranie teksty piosenek.

Po północy towarzystwo rozdzieliło się na mniejsze grupki, które zainteresowane były pogawędkami, grą w Dżunglę, śpiewem, oglądaniem filmów...
Większość wkrótce skupiła tradycyjna gra w mafię, przy której zleciało do 5.00, kiedy to trzeba było posprzątać szkołę tak,

by ok. 6.00 rozejść się do domow życząc sobie "dobranoc" i następnych takich nocy :)

Fotogaleria Asi Czapczyk - wystarczy kliknąć :)

Ostatnio zmienianywtorek, 02 maj 2017 19:53